
W Turcji „kebab" je się nożem i widelcem z talerza. Wyjaśniamy, skąd wzięła się nazwa, czym jest Adana, Urfa i şiş — i dlaczego prawdziwy kebab to danie, nie fast food.
Dla większości Polaków słowo „kebab" oznacza bułkę lub tortillę z mięsem z pionowego rożna, kupowaną wieczorem w budce. Tymczasem w Turcji to słowo znaczy coś zupełnie innego — i je się je nożem i widelcem, z talerza, przy stole.
Skąd wzięła się nazwa „kebab"?
Słowo „kebap" pochodzi od pradawnego określenia oznaczającego „pieczenie" lub „smażenie mięsa". W kuchni tureckiej kebab to nie jedna potrawa, lecz cała rodzina dań z mięsa przygotowywanego nad ogniem lub węglem drzewnym. To, co w Polsce nazywamy „kebabem", w Turcji nosi nazwę döner — od słowa „dönmek", czyli „obracać się".
Prawdziwy kebab to nie fast food. To rzemiosło, w którym liczy się mięso, ogień i ręka mistrza mangału.
Adana, Urfa, şiş — poznaj różnice
W naszej karcie kebabów znajdziesz kilka rodzajów prawdziwego kebaba, każdy z własnym charakterem:
- Adana Kebab — pikantny szaszłyk z ręcznie siekanego mięsa jagnięco-cielęcego, formowany na szerokim szpadzie i grillowany nad węglem. Nazwa pochodzi od miasta Adana na południu Turcji.
- Kuzu Şiş — soczyste kawałki jagnięciny nabite na szpadę, grillowane do perfekcji.
- Tavuk Şiş — wersja z marynowanego kurczaka, łagodniejsza, uwielbiana przez wszystkich.
- Kasap Köfte — kotleciki z mielonego mięsa w stylu rzeźnickim, prosto z mangału.
Jak się je kebab po turecku?
Prawdziwy kebab podaje się na talerzu — z aromatycznym ryżem bulgur lub frytkami, grillowanym pomidorem i papryką, sumakową cebulką i ciepłym lawaszem. Je się go nożem i widelcem, nie z ręki. To pełnoprawny obiad, a nie przekąska w biegu.
W Bosfor & Bałtyk grillujemy nad prawdziwym węglem drzewnym, a mangał pali się u nas od rana. Jeśli zastanawiasz się, gdzie zjeść kebab w Gdańsku w tradycyjnej odsłonie, nasza restauracja jest idealnym miejscem. Przyjdź i przekonaj się, czym różni się prawdziwy turecki kebab od tego, co znasz z budki — zarezerwuj stolik już dziś.




